![]() |
|
![]() |
profile fasadowe - eksport do Niemiec |
![]() |
CE na pług |
![]() |
CE na wyroby posiadające świadectwo dopuszczenia jednostki certyfikującej |
![]() |
CE na produkty do świecowania uszu |
Z czym przedsiębiorcy kojarzy się ochrona środowiska? To zależy przynajmniej od dwóch czynników:
Preferencje przedsiębiorców wobec inwestycji w ochronę środowiska zależą oczywiście również od poczucia odpowiedzialności społecznej, presji ze strony władz i realizowanej przez nie polityki, możliwości poprawy wizerunku, dostępności środków finansowych, które pozwoliłyby na dokonanie wstępnych inwestycji, obecności wzorców do naśladowania i wielu innych czynników. Dwa pierwsze to jednak elementy kluczowe.
Wszyscy będziemy martwi...
Sformułowanie Johna Maynarda Keynesa „W długim okresie wszyscy będziemy martwi" weszło do języka potocznego i wyrwane z kontekstu stanowi często manifest podobny do „Carpe diem, quam minimum credula postero" („Chwytaj dzień i jak najmniej ufaj przyszłości"). Bierze wzór z epikurejskiego cieszenia się tym, co tu i teraz, korzystania ze świata i niezastanawiania się nad przyszłością, która i tak nie ma dla nas znaczenia.
Keynes pisał w rzeczywistości, że kiedy burza szaleje na morzu, nie wystarczy pocieszać się, iż za jakiś czas morze się uspokoi, gdyż w długim okresie wszyscy będziemy martwi. Wzywał do podejmowania działań już teraz, aby zabezpieczyć się przed burzą, łagodzić jej skutki, a po jej przejściu cieszyć się z osiągniętego dobrobytu.
Ochrona środowiska jest ważna dla przedsiębiorcy poważnie myślącego o długoterminowej działalności. Rozumie on przecież, że do prowadzenia firmy niezbędne są zasoby naturalne oraz energia, a także zdolność środowiska do neutralizacji powstających w wyniku działalności gospodarczej zanieczyszczeń. Jeśli w wyniku swej działalności przedsiębiorca zmniejszy dostępność zasobów naturalnych w przyszłości albo jeśli doprowadzi do zmniejszenia zdolności absorpcyjnej środowiska, to pogorszą się wyniki jego przyszłej działalności. Przeniesienie się do innego sektora gospodarki jest możliwe, ale wiąże się z budowaniem swej pozycji od podstaw, a zatem zwiększa koszty i obniża zyski.
Why green is good?
Ten intrygujący tytuł nie pochodzi z broszurki organizacji pozarządowej zajmującej się ochroną środowiska, ale... z reklamy trzeciej największej korporacji na świecie - Shell. Dba ona o swój wizerunek jako firmy przyjaznej dla środowiska. Stara się, aby nikt nie pamiętał o błędach popełnionych przez nią w przeszłości (np. zatopienie platformy wiertniczej na Morzu Północnym czy wykorzystywanie lokalnych bojówek do pacyfikowania protestów przeciwko szkodliwej dla społeczeństwa i środowiska eksploatacji złóż ropy w Nigerii). I być może najważniejsze - w swoich działaniach promocyjnych stara się odwrócić uwagę społeczeństwa od podstawowego obszaru swojego działania - produkcji i dystrybucji paliw, przyczyniającej się w dużym stopniu do powstania takich problemów jak efekt cieplarniany. Wskazuje więc na działania, jakie podejmuje na rzecz ochrony środowiska - zarówno w swej podstawowej działalności, jak i dywersyfikując ją na alternatywne źródła energii.
Zielone są nie tylko dolary, które wydają się najważniejszym dobrem dla każdego przedsiębiorstwa, małego czy wielkiego. Zielone oznacza również zieleń, przyrodę, środowisko. Zgodnie z opinią wyrażoną w reklamie Shella, biznesu nie można prowadzić w oderwaniu od wartości, do których firma zalicza troskę o środowisko. Wyznawanie i przestrzeganie tego typu wartości jest korzystne dla biznesu. Według korporacji, zarabiać pieniądze będzie ta firma, która dba nie tylko o to, ile zarobi, ale i w jaki sposób osiągnie swe cele.
W kampanii Shella nie chodzi jednak o altruistyczne przestrzeganie dobrych zasad, ale o to, że ochrona środowiska po prostu się opłaca. Nie budzi to zresztą wątpliwości wśród specjalistów od zarządzania, którzy zrealizowali przynajmniej kilka „zielonych" projektów. Dopóki ich nie zrealizują, bronią się przed podobnymi działaniami - potem nie mają już wątpliwości.
Ochrona środowiska się opłaca
3P to nazwa jednego z najbardziej znanych biznesowych programów ochrony środowiska. Wprowadziła go w 1975 roku firma 3M, uznawana często za jedną z najbardziej innowacyjnych na świecie. Jego nazwa - Pollution Prevention Pays (opłaca się zapobieganie zanieczyszczeniom) - sugeruje, że celem jest zapobieganie zanieczyszczeniom u źródła - najlepiej zanim jeszcze powstaną. 3P był pierwszym programem tego typu obejmującym całą korporację. Dzięki 3P w 1996 roku firma 3M została nagrodzona przez prezydenta USA za działanie na rzecz zrównoważonego rozwoju. W ciągu 33 lat program przyczynił się do oszczędności rzędu 1,2 mld dol. Zrealizowano ponad 6000 projektów polegających przede wszystkim na przeprojektowywaniu produktów i procesów, wymianie sprzętu produkcyjnego oraz ponownym wykorzystaniu zasobów i recyklingu. Program opiera się na przeprowadzanych wśród pracowników konkursach na pomysły.
3P to oczywiście niejedyny przykład tego typu przedsięwzięcia. Wiele rozgłosu uzyskał również program WRAP (Waste Reduction Always Pays) uświadamiający pracownikom firmy chemicznej Dow, że redukcja ilości wytwarzanych odpadów zawsze się opłaca. Zapobiegając między innymi wytworzeniu 230 tys. ton odpadów i 13 mln ton ścieków, od 1986 roku WRAP przyczynił się do oszczędności blisko 1 mld dol. Aby pobudzić innowacyjność pracowników, organizowano konkursy na najlepsze pomysły, zapewniono także inne formy uznania dla pomysłodawców. Stosowano regularne przeglądy potencjalnych obszarów redukcji odpadów na poziomie poszczególnych zakładów. Tworzono też czarne listy wydziałów będących największymi trucicielami w poszczególnych placówkach.
Wiele przykładów podobnych programów można znaleźć na stronie internetowej Agencji Ochrony Środowiska USA: www.epa.gov/p2/pubs/casestudies. Okazuje się, że również polskie firmy odnoszą tego typu sukcesy, choć z pewnością z mniejszym rozgłosem. Wystarczy wspomnieć o projekcie „Minimalizacja odpadów i strat" prowadzonym przez Fundację Partnerstwo dla Środowiska w ramach programu Czysty Biznes.
Obok bardzo istotnych korzyści w postaci bezpośredniego uniknięcia zanieczyszczeń, wymienione programy przyczyniają się do ochrony środowiska przez zachęcenie i przekonanie do niej pracowników. Podejmując podobne działania, firmy sprawiają, że również ich konkurenci oraz inne podmioty działające na rynku zaczynają chronić środowisko. Korzyści odnosi jednak nie tylko środowisko, na co wyraźnie wskazują nazwy opisanych programów. Ochrona środowiska opłaca się, ponieważ przyczynia się do poprawy:
Razem lepiej
Pozytywne efekty działalności jednego przedsiębiorstwa mogą zostać zwielokrotnione, jeśli podejmie ono współpracę z innymi podmiotami, kierującymi się podobnymi, długookresowymi celami. W wyniku takiej właśnie współpracy powstają parki ekoprzemysłowe.
Park ekoprzemysłowy to społeczność firm produkcyjnych i usługowych zlokalizowanych na wspólnym terenie, której członkowie dążą do poprawy swych osiągnięć w dziedzinie ochrony środowiska oraz sytuacji ekonomicznej i społecznej w drodze współpracy w zarządzaniu środowiskowym. Współpracując, dążą do osiągnięcia wspólnej korzyści, wyższej niż suma indywidualnych korzyści możliwych do osiągnięcia, gdyby każde z tych przedsiębiorstw realizowało własne programy. Oto najczęściej stosowana definicja tego typu przedsięwzięcia, odwołująca się do korzyści możliwych do osiągnięcia dzięki ścisłej współpracy w dziedzinie ochrony środowiska. Współpraca w tego typu parku opiera się przede wszystkim na wymianie produktów ubocznych i na odzysku zasobów.
Najczęściej przywoływany park ekoprzemysłowy zlokalizowany jest w Kalundborgu w Danii. Nazywany jest „symbiozą", ponieważ udział w nim jest korzystny dla wszystkich uczestników, a przynajmniej nie mogą nic tracić, należąc do niego. Park powstał spontanicznie, kiedy kierownicy działających w okolicy Kalundborga zakładów dostrzegli korzyści możliwe do osiągnięcia w wyniku współpracy. Wykorzystując produkty uboczne, które w innym wypadku zanieczyszczałyby środowisko, uczestnicy parku ograniczają zapotrzebowanie na surowce naturalne (węgiel, woda, ropa, gips) i sztuczne (nawozy), z czym również wiąże się zmniejszenie wpływu na środowisko. Korzyści dla środowiska przekładają się na korzyści finansowe (rzędu 15 mln dol. rocznie).
Co na to Michael Porter?
Michael Porter, jeden z największych autorytetów w dziedzinie zarządzania strategicznego i konkurencyjności przedsiębiorstw, wypowiadał się również na temat związku konkurencyjności z działaniami podejmowanymi przez przedsiębiorstwa na rzecz środowiska.
Porter wielokrotnie zwracał uwagę na to, że o konkurencyjności decyduje presja ze strony rynku - zarówno klientów, konkurencji, jak i dostępności czynników produkcji. Dopiero taka presja, np. wysokie wymagania nabywców czy ostra rywalizacja między firmami obsługującymi ten sam rynek, wymusza wzrost innowacyjności. Oczywiście wprowadzanie innowacji jest trudne i napotyka na ogromną przeszkodę - siły nakłaniające od unikania zmian i przeciwdziałające zmianom. Bardzo często przejawy innowacyjności są tępione jako zagrażające istniejącej strukturze, co oczywiście utrudnia rozwój i wzrost konkurencyjności.
Korzystne dla przedsiębiorstw - z uwagi na wymuszanie innowacyjności - mogą być wreszcie pozornie niesprzyjające im rozwiązania prawne, w tym restrykcyjna polityka ochrony środowiska. Stymuluje ona efektywność i innowacyjność przedsiębiorstw, co prowadzi do wzrostu ich konkurencyjności. W szczególności wynika to z następujących konsekwencji objęcia przedsiębiorstw bardziej restrykcyjnymi wymogami:
Porter odwoływał się do licznych przykładów przedsiębiorstw, które skorzystały z objęcia ich bardziej rygorystycznymi przepisami w dziedzinie ochrony środowiska. Przedsiębiorstwa pochodzące z kraju stosującego wyższe standardy zwykle są również bardziej konkurencyjne na rynku międzynarodowym. W konsekwencji kraje, które pierwsze przyjmą bardziej restrykcyjną politykę ochrony środowiska, zyskują najwięcej, jeśli wziąć pod uwagę wyniki ekonomiczne pochodzących z nich przedsiębiorstw. Aby jednak przedsiębiorstwo odnosiło korzyści związane z ochroną środowiska, konieczne jest spełnienie dwóch warunków.
Warunek 1: aby zaoszczędzić, trzeba najpierw wydać
Ta powszechnie znana przez przedsiębiorców zasada sprawdza się również w odniesieniu do projektów związanych z ochroną środowiska. W przypadku niskiej efektywności wykorzystania zasobów w większości polskich przedsiębiorstw (wysokie nakłady materialne na jednostkę produkcji) nawet niewielkie inwestycje przynoszą istotne korzyści. Często pożądane zmiany polegają po prostu na dobrym gospodarowaniu, np. lepszym uszczelnieniu instalacji lub budynku. Usuwanie nieefektywności przyczynia się jednocześnie do poprawy stanu środowiska. Ważny jest oczywiście czas, po jakim inwestycje zaczynają przynosić korzyści. Przedsiębiorcy myślący w kategoriach bardziej długookresowych są skłonni podejmować działania, których okres zwrotu jest dłuższy. W każdym wypadku wymagające i wspomagające firmy prawo ułatwia podejmowanie decyzji.
Warunek 2: czy to sprawiedliwe?
Bywa, że w odniesieniu do kosztów ochrony środowiska podnoszone są zarzuty, iż obarczanie nimi przedsiębiorców jest niesprawiedliwe. Pogląd ten jest jednak sprzeczny z teorią ekonomii, przeczy również powszechnemu zdrowemu rozsądkowi.
Degradacja środowiska związana z działalnością gospodarczą stanowi przykład kosztu zewnętrznego - ponoszonego nie przez podmiot, który go spowodował, ale przez ogół społeczeństwa (leczenie, usuwanie szkód wywołanych przez zmiany klimatu, przywracanie zdolności ekosystemu do absorpcji zanieczyszczeń wytwarzanych przez gospodarkę, odtwarzanie zdegradowanych ekosystemów itd.). Istnienie kosztów zewnętrznych sugeruje, że ktoś odnosi z tego tytułu korzyści - funkcjonuje kosztem innych. Podstawowym celem polityki ochrony środowiska jest więc doprowadzenie do internalizacji kosztów zewnętrznych - poniesienia ich przez tego, kto je spowodował. Dobra regulacja to taka, która nie tylko do tego doprowadzi, ale również uświadomi przedsiębiorcom powody tej sytuacji i wskaże, w jaki sposób mogą z niej korzystać. Dobrowolna internalizacja może być oczywiście wykorzystana przez przedsiębiorców do budowania korzystnego wizerunku.
Uwagi końcowe
Wychodząc od rozważań ogólnych nt. wizji i strategii działania poszczególnych podmiotów gospodarczych (podejście długofalowe warto rozumieć w kontekście zarządzania strategicznego), doszliśmy do wpływu, jaki na przedsiębiorstwa wywiera polityka ochrony środowiska. Wbrew powielanym w niektórych kręgach poglądom, polityka ochrony środowiska nie kieruje się bezkrytycznie interesem rzadkich roślin i zwierząt. Jej zakres oddziaływania jest znacznie szerszy, stąd kluczowe jest zaangażowanie w jej tworzenie wszystkich zainteresowanych, w tym firm. Przedsiębiorcy powinni rozumieć, że polityka nie jest wymierzona przeciwko nim, ale może im pomóc w zwiększeniu konkurencyjności przy jednoczesnym uniknięciu nieuczciwej konkurencji ze strony podmiotów gospodarczych skoncentrowanych na odnoszeniu krótkookresowych korzyści finansowych. Uczestnictwo przedsiębiorstw w tworzeniu restrykcyjnej polityki ochrony środowiska przekłada się wreszcie na korzyści w postaci poprawy ich wizerunku.
Polskie firmy, nawet te, które podejmują pewne działania na rzecz ochrony środowiska, bardzo rzadko wykorzystują ten fakt dla tworzenia własnego wizerunku. Wynika to z przekonania - i pogłębia je - że nie warto się wyrywać, że ochrona środowiska to coś dla bogatych firm w bogatych krajach. Nawet firmy uczestniczące w programie Czysty Biznes rzadko zwracają uwagę na ochronę środowiska na swoich stronach internetowych. Tym samym nie wykorzystują szansy, jaką stwarza sytuacja na rynku - rosnące zainteresowanie ochroną środowiska i zrównoważonym rozwojem (i działaniami firm w tym obszarze).
W polskich przedsiębiorstwach efektywność wykorzystania zasobów jest przeciętnie znacznie niższa niż w ich odpowiednikach z Europy Zachodniej czy Japonii. Zwiększając tę efektywność, często w wyniku niewielkich nawet inwestycji, firmy mogą odnieść znaczące korzyści. Zabiegając o bardziej restrykcyjną politykę ochrony środowiska i współtworząc ją, przedsiębiorstwa uzyskują kolejne korzyści. A wykorzystując wszystkie te działania w budowaniu swego wizerunku, przedsiębiorstwa dodatkowo przekonują do siebie oraz swoich produktów i usług konsumentów i społeczeństwo. To proste mechanizmy pokazujące, że warto chronić środowisko.
Jakub Kronenberg
ekspert ośrodka Enterprise Europe Network przy Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości w Łodzi
Bibliografia:
Porter, Michael E. (1991), 'America's green strategy', Scientific American, 264 (4), 168.
Porter, Michael E. and Claas van der Linde (1995a), 'Green and competitive', Harvard Business Review, 73 (5), 120-134.
Porter, Michael E. and Claas van der Linde (1995b), 'Toward a new conception of the environment-competitiveness relationship', Journal of Economic Perspectives, 9 (4), 97-118.
Made by Webprovider