Rozważania będące przedmiotem niniejszego artykułu należały rozpocząć od specyfikacji programu komputerowego jako przedmiotu ochrony. Polskie prawo nie definiuje w żaden sposób pojęcia programu komputerowego. Jest to powszechna praktyka w ustawodawstwach niemalże wszystkich krajów, a ma na celu uniknięcie dezaktualizacji definicji, jaka może nastąpić w obliczu rozwoju nowych rodzajów i form oprogramowania komputerowego. Doktryna prawa posługuje się szeroką definicją programu komputerowego jako „zestawu instrukcji wykonywanych bezpośrednio lub pośrednio przez komputer w celu osiągnięcia określonego rezultatu". Program komputerowy, przy spełnieniu przesłanek z art.1, stanowi utwór w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ( dalej: pr.aut). Ze względu na swą specyfikę, złożoność form wyrażenia, z założenia różni się jednak od innych przedmiotów objętych ochroną prawnoautorską, do tego stopnia, że poświęcony mu został oddzielny rozdział ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ( (rozdział 7, art. 74 - 772), który wzorowany jest na postanowieniach Dyrektywy Rady EWG 91/250 z 14 maja 1991 w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych. Na podstawie powołanych przepisów program komputerowy podlega ochronie na takiej samej zasadzie jak utwór literacki. Co ważne, ochroną objęta jest przy tym wszelka forma wyrażenia programu, a więc zarówno jego kod źródłowy jak i wynikowy.
Korzystanie z programu komputerowego zarówno w domu jak i w przedsiębiorstwie związane jest z szeregiem oczywistych obowiązków wynikających z przepisów prawa (jak korzystanie z legalnej kopii), nie należy jednak zapominać o uprawnieniach jakie ustawa przyznaje legalnemu dysponentowi programu komputerowego.
Przede wszystkim w stosunku do nabytego egzemplarza programu komputerowego zastosowanie znajduje instytucja tzw. wyczerpania prawa, która mówi, że legalny dysponent nabytego egzemplarza utworu, wprowadzając go na rynek, wyczerpuje swoje prawo do decydowania o jego dalszej cyrkulacji. Jeśli więc użytkownik nabył legalną wersję systemu operacyjnego WINDOWS, może następnie przenieść własność tego egzemplarza programu na osobę trzecią bez uzyskiwania zgody dysponenta praw autorskich.
Kolejne uprawnienia przyznane użytkownikowi programu komputerowego uregulowane są w art.75 pr.aut. Obszerna, kazuistyczna redakcja tego artykułu, stanowi w moim przekonaniu rekompensatę za wyłączenie w stosunku do programów komputerowych stosowania przepisów o dozwolonym użytku w szczególności art.23 pr.aut.
Specyfika potrzeb przedsiębiorstw działających w danej branży determinuje rodzaj używanego przez nich oprogramowania. Decydując się na zakup danego oprogramowania warto zdawać sobie sprawę, iż oprogramowanie komercyjne często posiada darmowe odpowiedniki (na licencjach FLOSS), które w niczym pod względem funkcjonalności nie różnią się od tych płatnych, np. w przypadku typowych aplikacji biurowych alternatywą dla pakietu MS Office jest darmowy Open Office. Należy jednak pamiętać, szczególnie w przypadku korzystania z oprogramowania dostępnego w Internecie aby zwracać uwagę na rodzaj dołączonej do niego licencji, tak aby nie narazić się na odpowiedzialność prawną. Spośród dostępnych na rynku licencji warto zwrócić uwagę na licencje: freeware, shareware i trial, jako najczęściej występujące w obrocie i dostępne dla przeciętnego użytkownika.
Licencja freeware to licencja umożliwiająca darmową dystrybucję programu bez ujawniania kodu źródłowego. Zdaża się, że licencja ta zawiera dodatkowe obostrzenia np. przeznaczenie tylko do użytku domowego. Program na licencji shareware, to płatny program, ale rozpowszechniony bezpłatnie z pewnymi ograniczeniami, do korzystania przez jakiś z góry oznaczony czas.Często po okresie próbnym z programu należy zrezygnować lub za niego zapłacić, jednakże zdarza się, że program funkcjonuje dalej i w gestii użytkownika leży jego dezinstalacja. Wersja trial programu, jest w pełni funkcjonalna, jednakże po określonym okresie próbnym blokuje uruchomienie programu pozwalając jedynie na jego rejestrację lub usunięcie z dysku twardego.
Korzystając z programów uzyskanych nielegalnie lub korzystając z programów z naruszeniem licencji, przedsiębiorca naraża się na wielopłaszczyznową odpowiedzialność prawną. Wachlarz uprawnień ochronnych przysługujący podmiotom uprawnionym jest rozbudowany do tego stopnia, że w zakresie odpowiedzialności karnej następuje pokrycie się zakresów przestępstw stypizowanych w kodeksie karnym i części karnej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Aby uniknąć negatywnych konsekwencji faktycznych i prawnych jakie wiążą się z ujawnieniem nielegalnego oprogramowania na komputerach znajdujących się w przedsiębiorstwie potrzebne jest, oprócz działań faktycznych, ustanowienie odpowiedniej polityki w zakresie użytkowania oprogramowania w przedsiębiorstwie. Sieci komputerowe znajdujące się w przedsiębiorstwach, szczególnie tych większych, są często siedliskiem tzw. pirackich wersji programów. Dlatego też stosowanie w stosunku do pracowników zasady ograniczonego zaufania, może skutecznie wyeliminować zagrożenie związane z naruszaniem praw autorskich wewnątrz przedsiębiorstwa. Oprócz ustanowienia odpowiednich regulaminów, zasad użytkowania oprogramowania, warto wprowadzić odpowiednie poziomy uprawnień dla użytkowników komputerów, blokady portów (aby przeciwdziałać instalacji programów typu p2p), a także oprogramowanie monitorujące chociażby ruch w sieci. Należy przy tym pamiętać aby w działaniach prewencyjnych nie naruszyć sfery wolności osobistych pracowników, w szczególności sfery prywatności.
Nie pozostaje jednak tajemnicą, że droga dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych w naszym systemie prawnym jest długa i niepewna, dlatego też dysponenci praw autorskich często korzystają z przyznanej prawem ochrony karnej, która jest drogą szybszą i atrakcyjniejszą chociażby ze względu na zaangażowanie w nią organów ścigania i przerzucenie na nich obowiązków i przeprowadzania czynności przeciw ewentualnym sprawcom naruszeń.
Prawnokarna ochrona programu komputerowego biegnie, jak już wspomniano wyżej, dwutorowo. Kodeks karny w rozdziale XXXV dotyczącym przestępstw przeciw mieniu, typizuje przestępstwa polegające na nielegalnym uzyskaniu programu komputerowego w art. 278 § 2 oraz na paserstwie programu komputerowego w art. 293 § 1. Nielegalne uzyskanie programu komputerowego polega de facto na jego nielegalnym skopiowaniu, przy czym może ono przyjąć trojaką postać: skopiowania programu z jednego nośnika na drugi, wczytanie programu do pamięci RAM komputera, bądź uruchomienie programu na swoim komputerze przy użyciu serwera sieciowego (gdzie również dochodzi do skopiowania programu w pamięci RAM). Takie uzyskanie programu komputerowego jest karalne, o ile następuje bez zgody osoby uprawnionej oraz ma na celu osiągnięcie korzyści majątkowej. Znamię kierunkowe „celu osiągnięcia korzyści majątkowej", jak tłumaczy się w doktrynie, może polegać w tym przypadku nie tylko na zwiększeniu aktywów, ale na zmniejszeniu pasywów finansowych naruszyciela. Warto również dodać, że podmiotem przestępstwa określonego w tym artykule może być również legalny użytkownik programu komputerowego, o ile jego działanie wypełnia znamiona opisanego czynu.
Paserstwo programu komputerowego z art. 293 stanowi przedłużenie ochrony przyznanej opisanemu wyżej czynowi. Istota czynu karalnego polega na nabyciu, pomocy do zbycia, przyjęciu lub pomocy w ukryciu nielegalnie uzyskanego programu komputerowego. Paserstwo uregulowane jest również w art. 118 pr.aut., jednakże w tym drugim przypadku czyn ujęty jest węziej niż w kodeksie karnym ponieważ odnosi się wyłącznie do utworów utrwalonych na nośnikach materialnych oraz dodane zostało znamię kierunkowe „celu osiągnięcia korzyści majątkowej".
Warto na koniec wspomnieć jeszcze o pozostałych roszczeniach przysługujących dysponentowi praw autorskich przewidzianych w art. 116 i 117 pr. aut. Na podstawie tych artykułów karalne jest nieuprawnione: rozpowszechnianie utworów, zarówno w wersji oryginalnej jak i opracowania, a także zwielokrotnianie utworu w celu rozpowszechnienia. Przestępstwa stypizowane w części karnej prawa autorskiego należą do przestępstw wnioskowych podczas gdy omówione wyżej czyny z kodeksu karnego do przestępstw publicznoskargowych.
Wojciech Gierszewski, LL.M.
prawnik specjalizujący się w prawie własności intelektualnej
Made by Webprovider