Prywatność osób korzystających z
nowoczesnych technologii bywa w znaczący sposób ograniczona. Dzieje się tak
głównie za sprawą nowinek informatycznych, pozwalających na gromadzenie i
tworzenie zestawień informacji na temat osób korzystających z usług
elektronicznych. Sektor handlu elektronicznego nie jest wyjątkiem, jednak
biorąc pod uwagę zainteresowanie przedsiębiorców analizą zachowań i preferencji
konsumentów, uzyskiwanie jak największej ilości danych o odwiedzających i korzystających
z internetowych sklepów jest dla nich szczególnie pożądane. Okazuje się bowiem,
że nawet niepozorne na pozór ślady aktywności użytkownika w internecie,
widoczne po sięgnięciu po stosowne instrumenty programistyczne, stają się cenne
z perspektywy marketingu i reklamy. Waga problemu sprawiła, że Unia Europejska
zdecydowała się na wprowadzenie regulacji prawnych we wspomnianym zakresie. W
założeniu mają one zapewnić skuteczną ochronę prywatności konsumentów
sięgających po dobrodziejstwa handlu elektronicznego.
DYREKTYWA O PRYWATNOŚCI I ŁĄCZNOŚCI ELEKTRONICZNEJ
Podstawowym instrumentem prawnym,
poświęconym bezpośrednio ochronie prywatności konsumentów w handlu
elektronicznym, jest dyrektywa 2002/58/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z
dnia 12 lipca 2002 r. dotycząca przetwarzania danych osobowych i ochrony
prywatności w sektorze łączności elektronicznej (tak zwana dyrektywa
o prywatności i łączności elektronicznej). Z perspektywy handlu
elektronicznego, newralgiczne są następujące kwestie normowane przez dyrektywę:
poufność korespondencji, dopuszczalność przetwarzania „danych o ruchu",
wykorzystanie „danych dotyczących lokalizacji innych niż dane o ruchu" a także
problem niezamawianych komunikatów. Postanowieniami dyrektywy objęto też
przetwarzanie danych osobowych w związku z dostarczaniem publicznie
dostępnych usług łączności elektronicznej w publicznych sieciach łączności. Nie
ulega wątpliwości, że dyrektywa odnosi się więc także do internetu.
Za „dane o ruchu" uznaje się „wszelkie
dane przetwarzane do celów przekazywania komunikatu w sieci łączności
elektronicznej lub naliczania opłat za te usługi" (art. 2 c
dyrektywy). Przyjmuje się, że obejmują one wszelkie informacje odnoszące się do
wyznaczania trasy, długości, czasu lub wielkości komunikatu, a także
lokalizacji terminalu odbiorcy bądź nadawcy przekazu (punkt 15 preambuły
dyrektywy). W grę wchodzi też protokół sieciowy wykorzystany przy przesyłaniu
informacji, a nawet format, w jakim przekazywane są zasoby. Wspomniane
informacje, nawet w oderwaniu od danych osobowych, niosą ze sobą pewne
znaczenie gospodarcze, np. przy ocenie popularności usług czy ich obciążenia.
Jeśli chodzi o telefonię komórkową, danymi o ruchu będą informacje pozyskane
przez analizę umiejscowienia terminalu, z którym łączył się aparat. Zasadą
jest, że wspomniane dane powinny być usunięte lub anonimowe, jeśli nie są już
potrzebne dla transmisji danych [art. 6 ust. 1 dyrektywy]. Wyjątki stanowią
takie sytuacje, jak: przetwarzanie danych dla celów rozliczenia świadczonej
usługi, wprowadzanie na rynek „usług tworzących wartość dodaną" [o ile wyrazi
na to zgodę użytkownik]. Świadczący usługę powinien poinformować klientów o
rodzajach wykorzystywanych przez niego danych ruchowych. Pod pojęciem „usługi
tworzące wartość dodaną" kryją się przykładowo informacje turystyczne, dane o
pogodzie w określonej lokalizacji geograficznej. W świetle (art. 2 g) oznaczają one wszelkie
usługi, które wymagają przetwarzania danych o ruchu lub danych dotyczących
lokalizacji, wykraczające poza informacje niezbędne do transmisji komunikatu
lub naliczenia opłaty za nie. Dotyczyć one będą głównie posiadaczy telefonów
komórkowych, choć nie można wykluczyć ich ścisłego powiązania z internetem,
zwłaszcza że zamówienie tego typu usług będzie czasem wymagać rejestracji na
określonej stronie WWW. Przepisy dyrektywy dopuszczają możliwość przetwarzania
danych lokalizacyjnych, innych niż dane o ruchu. Warunkiem jest jednak bądź to
ich anonimowość, bądź uzyskanie zgody użytkownika, związane ze świadczeniem
„usługi tworzącej wartość dodaną". Zgoda na przetwarzanie danych
lokalizacyjnych może być w każdej chwili cofnięta.
Punkt 17 preambuły dyrektywy
wskazuje, że zgoda może być udzielona przez użytkownika w jakikolwiek
sposób, który umożliwia jej swobodne i świadome wyrażenie. W grę wchodzi także
zaznaczenie odpowiedniego okna dialogowego, wyświetlanego w trakcie
przeglądania strony WWW. Pojawia się przy tym pytanie, jak traktować sytuacje,
w których inicjowanie przetwarzania danych o użytkowniku łączy się ze
standardowymi ustawieniami wykorzystywanego sprzętu lub oprogramowania. W
praktyce może się bowiem okazać, że odwiedzający stronę internetową nie będzie
świadomy rozpoczęcia tego typu procesów. W ramach prac nad nowelizacją
wspomnianej dyrektywy, w ubiegłym roku, wśród proponowanych poprawek zgłoszono
zasadę, w myśl której domyślne ustawienia przeglądarki internetowej miałyby
stanowić środek wyrażenia uprzedniej zgody na przetwarzanie danych osobowych.
Jednak w dniu 10 lutego 2009 r., w ramach grupy roboczej ds. ochrony danych,
przyjęto opinię 1/2009 w sprawie wniosków zmieniających dyrektywę 2002//58/WE
o prywatności i łączności elektronicznej
[1]. Wśród uwag grupy znalazła
się kwestia traktowania standardowych ustawień przeglądarki internetowej w
kontekście wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych. Zaznaczono przy
tym, że wiele wyszukiwarek w ramach standardowych opcji nie wyświetla
użytkownikom informacji o gromadzeniu danych na ich temat. W związku z
zasygnalizowanym problemem ze szczególną uwagą należy podejść do technologii
tak zwanych
cookies. W uproszczeniu,
z technicznego punktu widzenia, są to niewielkie objętościowo informacje
tekstowe zapisywane na twardym dysku użytkownika podczas odwiedzania strony
WWW. Ich użyteczność przejawia się w tym, że strona może rozpoznać użytkownika
podczas jego kolejnej wizyty. Istnieje możliwość wyłączenia w wyszukiwarce
funkcji odpowiedzialnej za działanie
cookies,
choć nie każdy internauta ma tego świadomość. Informacje zawarte w takich
plikach tekstowych wielokrotnie mogą być uznane za dane osobowe. Administrujący
strony WWW na ich podstawie, przy zestawieniu z danymi z profilu konsumenta, w
łatwy sposób może określić jego tożsamość. Wobec tego stosowanie techniki
cookies przy funkcjonowaniu sklepu
internetowego powinno się wiązać z wyraźnym poinformowaniem o tym fakcie
klientów. Najbardziej pożądane byłoby wskazanie przy tym na możliwość
wyłączenie takiej opcji przez internautę.
WYSZUKIWARKI INTERNETOWE A OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH
Szczególna przestrzeń zagrożeń
dla prywatności użytkowników to wyszukiwarki internetowe. Chodzi głównie o
możliwość analizy preferencji korzystających z zasobów sieciowych, skoro
integralnym elementem użycia wyszukiwarki jest wpisanie interesującego nas
hasła. Zdolność analizy haseł przejawia się choćby w tym, że Google stara się
podpowiedzieć popularne frazy, w chwili gdy wpisujemy hasło w systemie
wyszukiwawczym. Sama znajomość haseł wpisywanych w wyszukiwarce nie stanowi
jeszcze istotnego zagrożenia dla prywatności konsumentów. Jeśli skonfrontuje
się jednak historię poszukiwanych zasobów w ciągu dłuższego okresu, uzupełni ją
następnie o numery IP komputerów, z których dokonywano tych poszukiwań oraz
dane osobowe użytkownika, układa się siatka informacji o oczekiwaniach,
preferencjach i potrzebach użytkownika. Sytuacja ta może już zagrozić
prywatności konsumenta. Dochodzą do tego nowe rodzaje wyszukiwarek, bądź to
obejmujące wyłącznie zasoby komercyjne internetu, jak to ma miejsce przy
przeszukiwaniu sklepów pod kątem najniższych cen, bądź oferujące możliwość
tworzenia profili usługi stosownie do preferencji użytkownika. Część z technik,
którymi posiłkują się systemy wyszukiwacze, jest właściwa tylko dla nich, po
inne zaś sięgają także inni usługodawcy w internecie. Grupa robocza ds. ochrony
danych w dokumencie z dnia 4.04.2008 r. - opinii 1/2008 dotyczącej zagadnień
ochrony danych związanych z wyszukiwarkami
[2], wskazała między innymi na
następujące obowiązki operatora systemu wyszukiwawczego:
● Systemy wyszukiwawcze mogą przetwarzać dane osobowe
wyłącznie w uzasadnionych celach. Niezbędne jest przy tym zapewnienie, aby
ilość takich danych była proporcjonalna do celu, jaki ma być osiągnięty. W
opracowaniu wskazano na następujące cele, przyświecające gromadzeniu danych
osobowych przez wyszukiwarki: podnoszenie poziomu usług, względy
bezpieczeństwa systemu, zapobieganie oszustwom, potrzeby księgowości [w
zakresie reklam aktywowanych przez klikanie na ikonę], personalizacja reklam,
generowanie statystyk oraz współpraca z organami ścigania.
● Operatorzy systemów wyszukiwawczych zobowiązani są
do usuwania lub anonimizacji - w sposób skuteczny i nieodwracalny - danych
osobowych z chwilą, gdy przestają one być konieczne do celu, w którym zostały
zebrane.
● Okresy przechowywania danych powinny być ograniczone
do minimum i proporcjonalne do zakładanych przez operatorów wyszukiwarki
celów. W ocenie autorów opinii, okres ten nie powinien być dłuższy niż 6
miesięcy, zaś informacja o czasie przechowywania danych powinna być
dostępna dla użytkowników z poziomu strony głównej wyszukiwarki.
● Jeśli operatorzy wyszukiwarek korzystają z plików
cookie, utrzymywanie w nich informacji
nie powinno być nieograniczone w czasie.
● Operatorzy wyszukiwarek są zobowiązani do udzielania
jasnych i zrozumiałych komunikatów odnośnie swojej osoby i lokalizacji danych,
które mają być gromadzone, przechowywane lub przekazywane wraz z podaniem celu
takiej aktywności.
● Uzupełnianie profili użytkowników danymi, które nie
zostały udostępnione przez samych użytkowników, wymaga zgody użytkowników.
Dotyczy to głównie personalizacji narzędzi służących wyszukiwaniu informacji.
● W przypadku gdy operatorzy wyszukiwarek oferują
środki służące do przechowywania indywidualnych historii wyszukiwania, powinni oni
zadbać o posiadanie zgody użytkownika. Trzeba zaznaczyć, że w świetle
polskiego prawa dostęp do tego typu danych i ich przetwarzanie do celów
reklamowych będzie dopuszczalne bez zgody użytkowników, jeśli dane nie pozwolą
na ich identyfikację.
● Operatorzy wyszukiwarek powinni szanować prawo
dysponentów witryn internetowych do zablokowania możliwości ich przeszukiwania,
indeksowania przez wyszukiwarkę lub umieszczania w pamięci tymczasowej, tj. tak
zwanej pamięci
cache. Najprostszą
metodą usunięcia strony spod zakresu działania wyszukiwarki jest odpowiednie
uzupełnienie przez operatora witryny pliku „robots.txt".
● Operatorzy wyszukiwarek specjalizujący się w usługach
związanych z tworzeniem profili osób bądź z oprogramowaniem do rozpoznawania
twarzy na fotografiach muszą spełniać wymóg uzyskania uzasadnionej podstawy
tego rodzaju przetwarzania danych. W praktyce będzie to najczęściej zgoda
użytkownika. Spostrzeżenie to bez wątpienia dotyczy serwisów społecznościowych,
pozwalających na tworzenie profili przez internautów np. Nasza-klasa.
OCHRONA PRYWATNOŚCI KONSUMENTÓW W ŚWIETLE POLSKIEGO PRAWA
Regulacje szczegółowe, odnoszące
się do ochrony prywatności klientów w ramach handlu elektronicznego odnajdujemy
w przepisach ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą
elektroniczną. Szczególnie istotny jest rozdział 4 ustawy - Zasady ochrony
danych osobowych w związku ze świadczeniem usług drogą elektroniczną (art.
16-22 ustawy). Zasadniczo do ochrony danych konsumentów w handlu elektronicznym
stosuje się przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych
osobowych, o ile ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie
stanowi inaczej. Generalne reguły określa więc ustawa z 29 sierpnia 1997 r., a
przepisy ustawy z 18 lipca 2002 roku stanowią lex specialis w stosunku do
pierwszego z aktów prawnych. Dla oceny, czy w ramach gromadzenia informacji o
klientach przez sklep internetowy mamy do czynienia z przetwarzaniem
danych osobowych, niezbędne jest więc każdorazowo sięganie po definicję zawartą
w ustawie z 29 sierpnia 1997 r., zgodnie z którą należy uznać za dane
osobowe
wszelkie informacje dotyczące
zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Osobą
możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić
bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer
identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej
cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne.
Ponadto należy zauważyć, że informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie
tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.
Korzystanie z internetu wprowadza nieznane dotychczas
rodzaje informacji powiązanych z możliwością identyfikacji konsumenta.
Może chodzić o numer IP komputera, pozwalający w pewnych sytuacjach na
ustalenie maszyny, za pomocą której łączono się z zasobami internetowymi.
Numery IP mogą zmieniać się dynamicznie, przy każdym kolejnym połączeniu z
internetem. Czasem sam numer pozwala określić region geograficzny, w którym znajduje
się użytkownik. Analiza numerów IP jest możliwa dzięki zapisom logów cyfrowych,
wskazujących na czas połączenia ze stroną i ewentualnie pobierane z niej dane.
Sam status numerów IP komputerów w kontekście ochrony danych osobowych jest
sporny. W najnowszym projekcie zmian postanowień dyrektywy 2002/58/WE
dostrzegalne jest zainteresowanie znaczeniem adresów - w świetle propozycji punktu
27a preambuły przyjmuje się, że numery IP w praktyce mogą być stosowane do
identyfikacji użytkownika danego urządzenia. Pogląd ten zdaje się podzielać
grupa robocza ds. ochrony danych, w opinii z 10 lutego 2009 r.
Wskazano bowiem, że świadczący usługę powinien ze względów bezpieczeństwa
traktować wszystkie informacje powiązane z adresem IP jako dane osobowe, chyba
że jest pewien, iż odnoszą się one do użytkowników, którzy nie będą możliwi do
zidentyfikowania. Problem komplikuje bez wątpienia to, że nie sposób wprowadzić
przepisu utożsamiającego każdy adres IP komputera z danymi osobowymi. Dzieje
się tak za sprawą konieczności każdorazowej oceny, czy usługodawca przy
sięgnięciu po dostępne mu instrumentarium sprzętowe bez większych trudności
jest w stanie zidentyfikować użytkownika.
Zgodnie z art. 18 ustawy,
usługodawca może przetwarzać następujące dane osobowe usługobiorcy niezbędne do
nawiązania, ukształtowania treści, zmiany lub rozwiązania stosunku prawnego, w
tym między nimi:
·
nazwisko i imiona usługobiorcy,
·
numer ewidencyjny PESEL lub - gdy ten numer nie
został nadany - numer paszportu, dowodu osobistego lub innego dokumentu
potwierdzającego tożsamość,
·
adres zameldowania na pobyt stały,
·
adres do korespondencji,
·
dane służące do weryfikacji podpisu
elektronicznego usługobiorcy,
·
adresy elektroniczne usługobiorcy.
Dopuszczalne jest także
wykorzystanie danych eksploatacyjnych, czyli charakteryzujących sposób
korzystania przez usługobiorcę z usługi świadczonej drogą elektroniczną. Odnosi
się to do informacji takich jak: oznaczenia identyfikujące klienta na podstawie
danych osobowych, oznaczenia identyfikujące system komputerowy, za pomocą
którego skorzystano z usługi, informacje o chwili rozpoczęcia, zakończenia i
zakresie korzystania z usług internetowych.
Konsumenci muszą być świadomi,
jakie dane i w jakim celu będą przetwarzane przez przedsiębiorcę. Dotyczy to
także sytuacji, w których dane osobowe mogłyby być przekazywane innym klientom.
Wiele ze sklepów internetowych umożliwia przeglądanie zasobów dotyczących
preferencji klientów, np. wskazanie tych, którzy zakupili oprócz towaru X towar
Y. Jednakże z racji usunięcia danych osobowych klientów dysponowanie samymi
informacjami o zakupie przez niezidentyfikowaną osobę określonego dobra nie
ingeruje w prywatność konsumentów. W związku z powyższym usługodawca jest
zobowiązany zapewnić klientom dostęp do informacji dotyczących:
·
możliwości korzystania z usługi świadczonej
drogą elektroniczną anonimowo lub z wykorzystaniem pseudonimu,
·
udostępnianych przez usługodawcę środków
technicznych zapobiegających pozyskiwaniu i modyfikowaniu przez osoby
nieuprawnione danych osobowych przesyłanych drogą elektroniczną,
·
podmiotu, któremu powierza przetwarzanie danych,
ich zakresu i zamierzonego terminu przekazania, jeżeli usługodawca zdecydował
się na taką aktywność.
Wskazane informacje muszą być
stale i łatwo dostępne dla klientów. Najprościej będzie wprowadzić odpowiednie
zapisy w regulaminie sklepu internetowego. Zdarza się, że podstawowym elementem
budowania zaufania konsumentów jest wprowadzanie przez dysponentów witryn
internetowych dokumentów określanych mianem „polityk prywatności". Zawierają
one podstawowe informacje na temat gromadzonych i przetwarzanych danych
użytkowników. Przepisy nie wymagają przy tym stworzenia odrębnego opracowania
poświęconego wyłącznie kwestii ochrony danych osobowych, dla potrzeb stron WWW.
Wystarczające byłoby więc zawarcie stosownych zapisów w regulaminie sklepu
internetowego. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby wydzielić wspomnianą
problematykę w odrębnym dokumencie.
Generalną zasadą jest zakaz
przetwarzania danych osobowych klienta po zakończeniu korzystania z usługi
świadczonej drogą elektroniczną. Wyjątki mogą dotyczyć sytuacji, gdy dane są:
·
niezbędne do rozliczenia usługi oraz dochodzenia
roszczeń z tytułu płatności za korzystanie z usługi,
·
niezbędne do celów reklamy, badania rynku oraz
zachowań i preferencji usługobiorców z przeznaczeniem wyników tych badań na
potrzeby polepszenia jakości usług świadczonych przez usługodawcę. W tym
zakresie niezbędna jest jednak zgoda użytkownika,
·
niezbędne do wyjaśnienia okoliczności
niedozwolonego korzystania z usługi,
·
dopuszczone do przetwarzania na podstawie
odrębnych ustaw lub umowy.
Praktyką rozpowszechnioną w
biznesie elektronicznym jest dążenie do tworzenia profili konsumentów w oparciu
o usługi, z których korzystali. W przypadku przetwarzania danych dla celów
reklamy ustawa dopuszcza zestawianie danych eksploatacyjnych (czyli dotyczących
czasu, częstotliwości i zakresu korzystania z usługi) dotyczących korzystania
przez usługobiorcę z różnych usług świadczonych drogą elektroniczną pod
warunkiem usunięcia wszelkich oznaczeń identyfikujących usługobiorcę lub
zakończenie sieci telekomunikacyjnej albo system teleinformatyczny, z którego
korzystał (anonimizacja danych), chyba że usługobiorca wyraził uprzednio zgodę
na nieusuwanie tych oznaczeń. O możliwościach wykorzystania danych
ruchowych świadczy to, że wszyscy angielscy operatorzy sieci komórkowych
zdecydowali się na analizowanie przyzwyczajeń użytkowników odwiedzających
zasoby internetowe
[3].
Celem było wygenerowanie stron najczęściej odwiedzanych przez korzystających z
mobilnego internetu. Analizowane dane były jednak pozbawione numerów IP oraz
numerów abonenckich. Omawiane przepisy odnoszą się także do praktyki
definiowanej jako
data mining,
sprowadzającej się do tworzenia baz profili użytkowników internetu, w oparciu o
ich sieciowe nawyki i oczekiwania. Warunkiem legalności takich działań będzie
jednak przetwarzanie danych w sposób, który uniemożliwi identyfikację
poszczególnych użytkowników. Odnosi się to również do badań akceptacji,
przykładowo struktury sklepu internetowego, przez klientów, funkcjonalności
forum, z którego korzystają konsumenci.
Wiele z usług dostępnych w ramach
handlu elektronicznego wyróżnia się tym, że można korzystać z nich anonimowo.
Trzeba zaznaczyć, że odmowa świadczenia usługi drogą elektroniczną z powodu
nieudostępnienia przez usługobiorcę danych osobowych jest dopuszczalna tylko
wtedy, gdy przetwarzanie tych danych jest niezbędne ze względu na sposób
funkcjonowania systemu teleinformatycznego zapewniającego świadczenie usługi
drogą elektroniczną lub właściwość usługi albo wynika z odrębnych ustaw (art.
22 ust. 1 ustawy). Ponadto świadczący usługę powinien udostępnić korzystanie z
nich oraz uiszczanie za nią opłat w sposób anonimowy albo przy użyciu
pseudonimu, o ile jest to dopuszczalne z technicznego punktu widzenia oraz
zwyczajowo przyjęte.
Wiele na aktualności nie straciła
przy tym rekomendacja dotyczącą minimalnych warunków, którym powinno odpowiadać
gromadzenie danych osobowych na obszarze państw-członków UE z 17 maja 2001
r.
[4]. Wśród nich podkreślono
między innymi, że niezbędne jest :
·
w każdym przypadku gromadzenia danych osobowych
za pośrednictwem strony WWW powinno być związane z opublikowaniem zarówno
adresu tradycyjnego, jak i elektronicznego przetwarzającego dane,
·
wskazanie celów, w jakich są gromadzone dane
osobowe,
·
oznaczenie, które z danych osobowych użytkownik
zobowiązany jest podać, a których udostępnienie jest zależne tylko od jego
woli. Wiele stron internetowych, spełniając ten warunek, sięga po określone
odznaczenie poszczególnych fragmentów formularza, który trzeba wypełnić, aby
skorzystać z usługi lub zamówić towar,
·
wskazanie, iż istnieje możliwość sprzeciwu wobec
przetwarzania danych,
· informowanie o podmiotach, które będą miały
dostęp do gromadzonych i przetwarzanych danych,
·
w sytuacji, gdy dane zostaną przekazane poza
obszar państw członkowskich Unii Europejskiej, dysponent strony WWW powinien
wskazać, czy w owym kraju obowiązują regulacje chroniące dane osobowe w stopniu
porównywalnym z europejskimi przepisami,
·
w przypadku automatycznego zbierania danych
osobowych poinformowanie o tym użytkownika, zanim system zacznie zbierać dane o
nim,
·
wskazanie zabezpieczeń technologicznych
chroniących gromadzone dane, np. stosowane metody szyfrowania informacji.
Aktualnym zagadnieniem jest
przechowywanie danych osobowych klienta po usunięciu jego konta. Trzeba zaznaczyć,
że w polskim internecie pojawiały się przypadki, w których skorzystanie z opcji
„usuń konto" w serwisie społecznościowym nie powodowało definitywnego skasowania
danych dotyczących użytkownika
[5]. W przypadku stron
komercyjnych sytuacja zmienia się o tyle, że usługodawca może przetwarzać dane
klienta dla celów rozliczenia usługi. Jednakże nie powinno to uzasadniać
utrzymywania profilu klienta, jeśli skorzystał on z opcji jego usunięcia. Inną
kwestią jest to, czy sklep internetowy rzeczywiście umożliwia usunięcie konta
klienta, na które logujemy się przez witrynę WWW.
TRENDY W ROZWOJU OCHRONY PRYWATNOŚCI KONSUMENTÓW
Obecnie trwają prace nad
nowelizacją dyrektywy 2002/58/WE
[6]. Wśród rozważanych zmian
przepisów prawa wspólnotowego wskazuje się między innymi na wprowadzenie
definicji „naruszenia danych osobowych". Proponowana
definicja „naruszenia danych osobowych" oznaczałaby naruszenie bezpieczeństwa prowadzące
do przypadkowego lub bezprawnego zniszczenia, utraty, zmiany, nieuprawnionego
ujawnienia lub dostępu do danych osobowych przekazywanych, przechowywanych lub
przetwarzanych w inny sposób w związku ze świadczeniem publicznie dostępnych
usług łączności elektronicznej we Wspólnocie. W razie poważnego
naruszenia danych osobowych dostawca publicznie dostępnych usług łączności
miałby co do zasady informować o tym fakcie właściwy organ państwowy, a także
osobę, której dotyczą dane. Wskazana propozycja jedynie częściowo odnosiłaby
skutek w zakresie handlu elektronicznego, ponieważ na etapie prac nad zmianami
dyrektywy 2002/58/WE jak dotąd sporne jest to, czy taki obowiązek odnosiłby się
również do przedsiębiorców świadczących usługi na rzecz konsumentów za pomocą
internetu. Proponuje się także objęcie zakresem pojęcia poczty elektronicznej
wiadomości multimedialnych MMS i podobnych do nich komunikatów.
Krzysztof Gienas
doktor nauk prawnych, autor wielu
publikacji z zakresu prawa autorskiego oraz prawa nowych technologii
[1]
http://ec.europa.eu/justice_home/fsj/privacy/docs/wpdocs/2009/wp159_pl.pdf
[2]
http://ec.europa.eu/justice_home/fsj/privacy/docs/wpdocs/2008/wp148_pl.pdf
[3] Mobile networks use traffic data for advertising status, Out-law News, 19.02.2009 r.
http://www.out-law.com/page-9810.
[4]
http://ec.europa.eu/justice_home/fsj/privacy/docs/wpdocs/2001/wp43en.pdf
[5]
P. Waglowski,
Dane ze „skasowanych kont"
w Naszej-klasie , 21.12.2008 r., http://www.prawo.vagla.pl.
[6]
Aktualnym dokumentem w tej sprawie jest zmieniony wniosek Komisji Europejskiej
z dnia 06.11.2008 r., KOM (2008) 723 wersja ostateczna, 2007/0248 (COD)
dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniająca dyrektywę 2002/22/WE w
sprawie powszechnej i związanej z sieciami i usługami łączności elektronicznej
praw użytkowników, dyrektywę 2002/58/WE dotyczącą przetwarzania danych
osobowych i ochrony prywatności w sektorze łączności elektronicznej oraz
rozporządzenie (WE) nr 2006/2004 w sprawie współpracy w dziedzinie ochrony
konsumentów.
Aktualizował: Bartosz Jankowski, EEN Warszawa
25.05.2010