Telepraca jako
elastyczna forma zatrudnienia jest dobrze znana zarówno przedsiębiorcom, jak i
samym pracownikom. Zgodnie z obiegową opinią telepraca oznacza dużą elastyczność
zatrudnienia zwiększającą atrakcyjność stanowiska pracy. A pracownikowi daje
możliwość pogodzenia obowiązków zawodowych z życiem rodzinnym.
Niestety, wysoki
poziom wiedzy na temat tego, czym jest telepraca, nie przekłada się na jej
wykorzystywanie w firmach. Warto więc zastanowić się, dlaczego tylko nieliczne
polskie przedsiębiorstwa ją stosują? Dlaczego sami pracownicy niezbyt chętnie
korzystają z telepracy?
Badania dotyczące
znajomości telepracy i nastawienia do niej Polaków zostały przeprowadzone przez
Instytut Badawczy MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju
Przedsiębiorczości, potwierdzają, że telepraca jest bardzo dobrze znaną formą
zatrudniania pracowników. Jej znajomość deklaruje 82,9% badanych - w tym blisko
90% pracowników i ponad 80% pracodawców. Poziom znajomości tej formy pracy
jest zróżnicowany w zależności od indywidualnych cech badanych osób: nieco
częściej pojęcie to znane jest pracownikom spoza kadry kierowniczej (89,9%),
mężczyznom (86,1%), osobom z wykształceniem wyższym (87,9%) oraz
mieszkańcom miast powyżej 20 tys. mieszkańców.
Tak duża znajomość
telepracy powinna się więc przekładać na zwiększające się grono firm, które
korzystają z tego elastycznego narzędzia zatrudnienia. Respondenci, tzn.
właściciele, kadra kierownicza mikro-, małych oraz średnich przedsiębiorstw,
twierdzą, że częściej stosują zatrudnianie częściowe w formie telepracy (9,7%
firm), natomiast wykorzystywanie pełnej formy telepracy deklaruje zaledwie 3,2%
przedsiębiorców.
Ponad 86%
przedsiębiorstw zatrudniających do 49 osób nie stosuje telepracy. Wskaźnik ten
jeszcze rośnie w przypadku przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 osób,
wśród których aż 92,9% nie ma telepracowników.
Problemem
zainteresowała się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, realizując
projekt „Telepraca - nowa forma organizacji pracy w przedsiębiorstwach". Jego
głównym celem jest przełamanie stereotypowego postrzegania pracy zdalnej i
promowanie idei pracy na odległość jako korzystnego i efektywnego sposobu
zatrudniania w firmie.
Analizując
przyczyny tak niskiego poziomu wykorzystywania telepracy, warto się zastanowić,
czy są one związane z nastawieniem przedsiębiorców, czy samych pracowników?
Okiem pracownika Badanie pokazuje,
że aż 58% badanych nie chce być zatrudnionych w ramach telepracy. Szczególnie
widać to wśród pracowników przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 50 osób. W
przypadku takich firm odsetek osób, które nie chcą być zatrudnione w takiej formie,
rośnie do 71%. Co może być tego przyczyną? Zdaniem ponad 50% badanych telepraca
osłabia osobiste kontakty między pracownikami, a blisko 50% zgadza się ze
stwierdzeniem, że utrudnia wyznaczanie jasnych granic między obowiązkami
zawodowymi a domowymi.
Zwraca uwagę
zdecydowanie bardziej krytyczne postrzeganie telepracy przez pracowników. Ze stwierdzeniem
dotyczącym osłabienia kontaktów między pracownikami zdecydowanie zgadza się 24%
właścicieli i ponad 28% pracowników. Rozbieżność w postrzeganiu widać
również w przypadku stwierdzenia, że w ramach telepracy dostępna może być praca
ciesząca się prestiżem. Zdecydowanie zgadza się z tym 24% właścicieli, ale już
tylko 13% pracowników. Spore różnice widać w postrzeganiu telepracy jako formy
ułatwiającej pogodzenie obowiązków służbowych z rodzinnymi. Zdecydowanie zgadza
się z tym stwierdzeniem ponad 37% właścicieli, ale już tylko niecałe 31%
pracowników. Wyniki badań wskazują więc, że pracownicy są bardziej od
pracodawców krytyczni w ocenie korzyści, jakie daje im możliwość telepracy.
Okiem firmyNie doceniamy
również możliwości, jakie telepraca daje firmom. Tylko niewiele ponad 40%
respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że telepraca to ogólnie korzystna dla
firmy forma zatrudnienia. Jeszcze niższą zgodność można zauważyć przy opiniach,
że pracownicy zatrudnieni w formie telepracy są bardziej efektywni i wydajni
oraz że firmy zatrudniające telepracowników są bardziej konkurencyjne na rynku.
Zgadza się z tym odpowiednio 26,5% i 25% respondentów.
Być może właśnie w
takich opiniach należy szukać powodów niskiego odsetka firm korzystających z telepracy.
Wyniki badań potwierdzają, że ciągle zbyt mało docenia się wynikające z tej
formy zatrudnienia realne oszczędności oraz szanse, jakie ono daje. A przecież
telepraca to możliwość przyciągnięcia innowacyjnych pracowników, którzy mogą
zapewnić firmie większą konkurencyjność, dla nich z kolei ważne jest elastyczne
podejście do czasu pracy i zadaniowy tryb współpracy.
Wciąż niedocenianaW trakcie badania respondentom
zaprezentowano 17 stwierdzeń dotyczących telepracy, z którymi mogli się zgodzić
lub nie. Tylko w jednym byli zgodni. Ponad 90% z nich przyznało, że telepraca
to dobra forma zatrudniania osób niepełnosprawnych i korzystających z urlopu
wychowawczego. Dzięki niej grupy te mogą być aktywne w życiu zawodowym. Warto
podkreślić, że w żadnym z pozostałych 16 stwierdzeń nie było tak dużej jednomyślności.
Potwierdza to tylko
pokutujący u nas stereotyp telepracy jako opcji zatrudnienia dla osób
niepełnosprawnych i wychowujących dziecko. Większość pracowników i pracodawców
kojarzy telepracę właśnie z takimi osobami i nie dostrzega przydatności i atrakcyjności
tego rozwiązania dla innych grup zawodowych.
Edukować, aby
zmieniać postawy wobec telepracyPrezentowane
badanie potwierdziło, że świadczenie pracy w systemie zadaniowym, jak to ma
miejsce w przypadku telepracy, nie jest w Polsce popularne. Po stronie pracodawców
można zauważyć obawy związane z mniejszymi możliwościami w zakresie kontroli czasu
pracy telepracownika, z kolei pracownicy boją się izolacji i gorszego
traktowania.
Warto się więc zastanowić,
co może się przyczynić do zwiększenia liczby telepracowników w polskich
firmach? Takim czynnikiem może być zbudowanie przekonania w pracodawcach i pracownikach,
że elastyczność w wyznaczaniu i realizowaniu zadań oraz czasu pracy niesie
wiele pozytywnych skutków dla obu stron. Wypracowanie odpowiedniego systemu
zarządzania telepracownikami, ich oceniania i kontrolowania oraz korekta
przepisów w kwestiach kosztów i obowiązków nakładanych na pracodawcę, może
sprzyjać rozwojowi telepracy jako formy zatrudnienia. Dodatkowo warto też
podkreślić oszczędności, jakie daje firmom w dużych miastach np. rezygnacja
z w wynajmu drogich powierzchni biurowych.
Niezbędne jest też
skupienie się na prezentacji i promocji pozytywnych wzorców telepracowników i
promowaniu dobrych praktyk z firm, które wdrożyły telepracę. Pozwoli to
skutecznie budować pozytywne skojarzenia związane z tą formą świadczenia pracy.
Niewątpliwie też obu
stronom potrzebna jest spora dawka wiedzy. Pomóc ma projekt „Telepraca - nowa
forma organizacji pracy w przedsiębiorstwie", skierowany przede wszystkim do
małych i średnich przedsiębiorstw. W ramach projektu na terenie całej Polski
zostaną przeprowadzone dofinansowane szkolenia, w których weźmie udział co
najmniej 2 tys. właścicieli i pracowników. Świadczone też będą usługi
doradcze. Eksperci i specjaliści przedstawią informacje o alternatywnych
formach zatrudnienia - w tym o telepracy, opowiedzą o możliwościach wdrożenia tej
formy zatrudnienia w firmie. Pracodawcy dowiedzą się też, jak pozyskać źródła
finansowania inwestycji związanych z wprowadzeniem telepracy. Uzupełnieniem
szkolenia będzie doradztwo w zakresie opracowania projektów wdrożenia tej formy
zatrudnienia oraz kampania świadomościowa. Miejmy nadzieję, że projekt pomoże
zmienić stereotypowe myślenie o telepracy i po jego zakończeniu liczba pracodawców
i pracowników odnoszących się do niej nieufnie zacznie spadać.
Monika
Dawid-SawickaWięcej informacji
na temat projektu „Telepraca - nowa forma organizacji pracy w
przedsiębiorstwach" i przebiegu szkoleń można znaleźć na stronie:
www.telepraca.gov.pl.
Jeśli widzisz błąd w artykule, prosimy o e-mail'a na adres
een (at) parp.gov.pl
Artykuł pochodzi z październikowego Biuletynu Euro Info
2010.